Co robimy

E-learning w AGH – wywiad z praktykiem

E-learning w AGH – wywiad z praktykiem

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Panią dr hab. inż. Moniką Ładą, Prodziekanem Wydziału Zarządzania AGH, prowadzącą zajęcia w formule blended learning.

CEL AGH: Prowadzi Pani zajęcia z zakresu zarządzania na platformie Moodle. Co w Pani praktyce sprawdziło się on-line?

Dr hab. inż. Monika Łada: Pod względem dydaktycznym sprawdzają się u nas trzy rzeczy.

Pierwsza z nich to udostępnianie studentom materiałów bazowych, służących do przygotowania się przed zajęciami. Zazwyczaj już na drugich, trzecich zajęciach wszyscy są świadomi, że bez przeczytania materiału ani rusz i że jeśli przyjdą na zajęcia przygotowani to dużo więcej skorzystają. W ten sposób na zajęciach nie tracimy czasu na czytanie case’ów, możemy od razu przejść do dyskusji lub ćwiczeń.

Drugi element to wszelkiego rodzaju materiały uzupełniające. Często umieszczamy na Moodle’u dodatkowe teksty np. w języku angielskim, skierowane do osób chcących poszerzyć wiedzę z danego tematu.

I jako trzecie – testowanie. Na Wydziale założyliśmy, że nasze testy nie będą rygorystyczną formą weryfikacji wiedzy, będą miały na celu wyłącznie pomoc w powtórzeniu materiału – i to się sprawdziło. W dziedzinie zarządzania wiedza zmienia się co około 5 lat, więc ważniejsze niż wkuwanie jest to, by student potrafił odnaleźć odpowiednie informacje i je zastosować.

Platforma fantastycznie sprawdza się też do komunikacji ze studentami. Umieszczamy na niej na przykład informacje o ocenach – platforma gwarantuje nam, że wystawioną ocenę zobaczy tylko osoba, która tę ocenę otrzymała. Przy pomocy Moodle prowadzimy też zapisy na obrony prac dyplomowych, przesyłamy informacje o zmianie sal itp.

A jakie elementy nie sprawdzają się on-line?

Nam nie sprawdziło się narzędzie wiki na Moodle, okazało się, że studenci nie chcą przy jego pomocy publikować swoich prac, nie chcą dzielić się pomysłami i publikować ich pod swoim nazwiskiem. Było to dla nas dość zaskakujące, okazało się, że wolą wypowiadać się na platformie anonimowo.

Eksperymentowaliśmy też z tak zwaną “Lekcją” na Moodle, ale okazała się zbyt nudna. Studenci zdecydowanie woleli otrzymać .pdf’a.

Odnoszę też wrażenie, że studenci woleliby otrzymywać materiał w formie filmu lub nagrania. Teksty pisane stopniowo tracą zwolenników. Sądzę, że dobrym pomysłem byłoby umieszczenie w sieci nagrań wykładów, natomiast z rozmów z prowadzącymi wiem, że obawiają się oni, że film z ich wizerunkiem można łatwo pobrać na dysk i ponownie wykorzystać w sieci, niekoniecznie w dobrych intencjach.

Mam też kilka obserwacji dotyczących forów dyskusyjnych. Zazwyczaj w kursach stosujemy fora do ogólnego użytku, oraz fora do których dostęp mają wyłącznie studenci. Bardzo dobrze sprawdzają się one w przypadku studentów studiów podyplomowych. W przypadku studiów dziennych okazuje się, że studenci ich nie potrzebują, bo dość często widzą się na uczelni, a jeśli już korzystają z jakiś mediów on-line to wolą dykusje przenieść na facebook’a.

Jak sprawdza się blended learning, czy studenci przygotowują się na zajęcia?

Tak, idea odwróconej klasy (flipped classroom) faktycznie się sprawdza. Na pierwszych, drugich zajęciach niektórzy bagatelizują zadanie polegające na zapoznaniu się z materiałem merytorycznym przed spotkaniem, ale już na trzecich zajęciach mam bardzo dobrze przygotowaną grupę. Przynajmniej ¾ grupy czyta polecony materiał, często też przynoszą później wydruk na zajęcia z zaznaczonymi jakimiś pytaniami lub uwagami, coraz też więcej osób przychodzi z laptopami lub tabletami, a niektórym wystarcza komórka z dużym ekranem.

Jakie są opinie studentów o kursach wspomaganych technologia?

Nie zauważyłam ani ogromnego entuzjazmu, ani specjalnych oporów – studenci traktują to jako coś naturalnego. Bardzo lubią mieć możliwość dostania się do materiałów przez telefon komórkowy.

Jaka jest Pani opinia o kursach e-learingowych/blended learningowych? Czy jest to strata czasu dla prowadzącego, czy może użyteczne narzędzie wspomagające?

Na Wydziale Zarządzania e-learning funkcjonuje wyłącznie jako dodatek do zajęć stacjonarnych. Muszę przyznać, że przygotowanie takich materiałów jest czasochłonne i wymaga sporego zaangażowania, z drugiej jednak strony jest to dla Wydziału niezmiernie ciekawe, bo stymuluje nasz rozwój – uczymy się jakie zabiegi sprawdzają sie on-line, a jakie nie. Na pewno przygotowywanie kursów w formule blended to spora inwestycja czasu i energii, natomiast wydaje mi się, że to dobra droga i że właściwie nie ma już odwrotu.

Jako że jesteśmy Wydziałem Zarządzania muszę też zwrócić uwagę, że e-learning usprawnia wiele prostych organizacyjnych  czynności, które kiedyś  zajmowały dużo czasu – np. informownie o wynikach egzaminów.

W przypadku e-learningu często mówi się, że jak przygotuje się kurs to najwięcej pracy jest w pierwszym roku, natomiast w kolejnych jest to już tylko kwestia drobnych poprawek i uzupełnień. Zapewne sprawdza się to w wielu dziedzinach, niestety jeśli chodzi o zarządzanie wiedza zmienia się tak szybko (mniej więcej co 5 lat), że modyfikacja kursu to spory nakład pracy.

Co stanowi największą trudność przy uruchamianiu takiego kursu?

Kwestie metodyczne – mamy ogromne doświadczenie w nauczania i radzeniu sobie z grupą w sali, natomiast aktywności on-line rządzą się innymi prawami i to nadal sprawia nam trudność. Kilka razy zdarzyło się że coś wydawało nam się świetną aktywnością do wykonania na platformie, a po wdrożeniu okazywało się, że wcale nie działa.

Czy korzysta Pani z czegoś poza platformą Moodle?

Ostatnio szukając materiału na temat podstaw SQL, trafiłam na materiały z konkursu “Notatki w internecie” zebrane na OPEN AGH. Okazało się, że są to doskonałe zasoby do samodzielnej nauki. Ładnie, przejrzyście, przystępnie przedstawione najważniejsze treści, doskonałe dla osób, które chcą poznać podstawy danego zagadnienia.

Czy korzysta Pani lub chciałaby Pani korzystać z czegoś jeszcze?

Uważam, że doskonale byłoby móc nagrywać i udostępniac wykłady. Mam wrażenie, że wykład staje się powoli przeżytkiem, studenci nudzą się na wykładach zwłaszcza jeśli mają one formę stricte podawczą. Dużo lepsze efekty osiągalibyśmy, gdyby studenci mogli zobaczyć nagrany wykład na platformie, natomiast zajęcia w sali miałyby bardziej angażującą i interaktywną formę.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Dodaj komentarz