Co robimy

Licencja na moodlowanie

Licencja na moodlowanie

Nikt nie podważa stwierdzenia, że moodle można mieć za darmo, że jest to oprogramowanie open source. Na forach pojawia się masa pytań „za ile można mieć moodle, gdzie można go kupić, kto może wdrożyć, po czym pierwszą odpowiedzią jest: moodle jest za darmo – zainstaluj sobie sam”. No i wiele w tym prawdy, nie mniej jednak co jeśli chcemy na tym zarobić?

Moodle jest jednak oparty o licencję, która normuje możliwość jego wykorzystywania, modyfikacji i udostępniania zasobów. Pierwszym elementem, na który chciałbym zwrócić uwagę jest nadużywanie logo moodle, które jest zastrzeżonym znakiem towarowym.

Znak towarowy moodle
Kwestia nazwy moodle, która objęta jest prawem autorskim, pozwoli nam płynnie wejść w świat będący na pograniczu informatyki i prawa. Oczywistym dla wszystkich jest, że użycie rozpoznawalnego logo jakieś dużej firmy jest nielegalne i może ściągnąć na nas kłopoty, ale przecież moodle jest za darmo więc można, otóż nie można. Jeśli, na przykład, chcemy reklamować się jako firma hostująca, wspierająca bądź rozwijająca moodle, czy świadcząca obojętnie jakie usługi z nim związane i chcemy posłużyć się logotypem powinniśmy zwrócić się z prośbą do właściciela, którym jest Martin Dougiamas. Natomiast jeśli używamy logotypu w pozostałych celach, np. udostępniając szkolenia zawierające to logo, cytując, lub w inny sposób odnosząc się do moodle możemy to zrobić bez żadnych przeszkód, a jeśli jeszcze logo będzie linkowało do strony moodle.org twórcy będą wręcz wdzięczni.

Prawa autorskie aplikacji i tłumaczeń
Cały pakiet aplikacji moodle (bez tworzonych rozszerzeń, które moga podlegać bardziej liberalnym licencjom), który chroniony jest prawem autorskim od roku 1999 oraz dokumentacja – chroniona od 2005 roku podlegają licencji zdefiniowanej jako General Public License wersji 2.
Licencja ta tworzona jest i publikowana przez Free Software Foundation i bez wdawania się w prawne szczegóły zobaczmy na co nam pozwala.

Co nam wolno?
Moodle jest otwartym oprogramowaniem i przede wszystkim możemy go pobierać, dystrybuować i modyfikować na zasadach wspomnianej wyżej licencji i każdej kolejnej jej modyfikacji (co za jakiś czas spowoduje, że będzie to GPL v3).
Jeśli chcemy zrobić cokolwiek z moodle musimy wiedzieć, że:

  • wolno nam uruchamiać go w dowolnym celu
  • wolno nam analizować jak program działa i dostosowywać go do swoich potrzeb
  • wolno nam rozpowszechniać niezmodyfikowaną wersję programu
  • wolno nam udoskonalać program i publicznie rozpowszechniać własne ulepszenia, dzięki czemu skorzystać z tego może cała społeczność

Jeśli złamana zostałaby, którakolwiek z zasad wymienionych powyżej oprogramowanie nie będzie uznawane za wolne.

Wolność nie oznacza jednak pełnej swobody dysponowania programem. Jeżeli dotykamy GPL, musimy dalej stosować zasady GPL do całości produktu, w którym umieściliśmy swój kod GPL. Tak więc powyższe wolności przechodzą na kolejne osoby. Jeśli nawet weźmiemy pieniądze za dystrybucję, nie możemy innym osobom zabronić rozdania tego samego (lub zmodyfikowanego) programu za darmo. Siłą rzeczy koszty dystrybucji nie mogą być wysokie, bo stosunkowo łatwo je ominąć. Tym niemniej wiele osób jest skłonnych zapłacić wynagrodzenie za taką usługę, np. dlatego, że chcą dostać ładnie opakowany produkt, z instrukcjami itd., albo z czystej wdzięczności dla autora, którego nie są w stanie wynagrodzić opłatą licencyjną.

W przypadku moodle nie spotkałem się jeszcze z oficjalną dystrybucją sprzedawaną jako wersja pudełkowa, nie mniej jednak nikt nie może nam zabronić stworzenie sobie własnej, zmodyfikowanej i przystosowanej do konkretnych potrzeb wersji moodle i sprzedawania jej na przykład w wersji pudełkowej.

Zarabiaj na dystrybucji moodle
Wykorzystując moodle i opierając się na licencji GPL możesz zarobić tyle ile chcesz, byle tylko była to opłata za usługę, a nie za prawo do korzystania z programu. O zakazie pobierania opłat licencyjnych świadczy (wprost lub a contrario) kilka punktów licencji GPL.
Wykazano pięć cech, którymi musi się (łącznie) opłata za platformę moodle charakteryzować, aby mówić o dystrybucji, a nie licencji (podaję cztery, bo jedna ze względu na specyfikę prawa amerykańskiego nie ma dla nas znaczenia):

  1. opłata musi być opisana jako opłata za transfer (dystrybucję). Opłata nie musi być faktycznie uzależniona od kosztów nośnika i przesyłki, może zawierać zysk za tę czynność (w GPL – dowolny)
  2. opłata musi być jednorazowa, choć może być płatna częściami. Nie dopuszcza się opłat okresowych czy ciągłych (np. 100zł za każdy miesiąc)
  3. opłata musi wyrażać się w konkretnej kwocie i nie zależeć od zakresu używania czy dalszej dystrybucji
  4. opłata nie może być „zabezpieczona” licencją (innymi słowy brak opłaty nie może być w licencji opisany jako przesłanka wygaśnięcia praw licencyjnych)

Jeżeli nasza opłata spełnia powyższe cechy, jest OK. Jeżeli jednak (częsty, bardzo częsty przypadek) włączyliśmy kod GPL do naszego rozwiązania i bierzemy wynagrodzenie za prawo skorzystania z tego rozwiązania, łamiemy warunki licencji. Jeżeli dajemy komuś program i pobieramy od niego 10% od każdej kolejnej transakcji, łamiemy licencję.

Kursy tworzone za pomocą moodle
Jak już wiesz, moodle możesz sprzedawać jako dystrybucję, a co ze szkoleniami? Oczywiście szkolenie stworzone przy użyciu moodle (i w wielu wypadkach także innego oprogramowania) jest produktem wytworzonym za pomocą oprogramowania i podlega takiej licencji jaką sam sobie ustalisz. Kursy takie mogą być sprzedawane, dystrybuowane i udostępniane w dowolnej formie i na dowolnych zasadach. Także jako np. czasowe abonamenty dostępu do materiałów szkoleniowych.

W tym miejscu chciałbym zauwazyć, że tworzone kursy są własnością osoby, która je tworzy i nigdy nie przechodzą na własność fundacji moodle, w całości ani w żadnej z części.

Cytując Helen Foster : „moodle zawsze będzie możliwy do pobierania i używania za darmo, zgodnie z licencją http://docs.moodle.org/en/License, a jeśli ludzie tworzą zawartość przy użyciu moodle, mogą ją sprzedać jeśli tylko chcą”

Tajemnicze 10% dla Fundacji
Coraz częściej spotykam się z plotką, że wszystko co związane jest z moodle i co za pomoca moodle wytworzymy podlega „podatkowi moodle”, czyli konieczności oddania 10% dochodów na Fundację moodle.
W tym miejscu chciałbym jednoznacznie i stanowczo plotkę tę zdementować. Nigdy tak nie było, nie jest i nie będzie. Dystrybuowanie moodle i sprzedawanie szkoleń w nim wytworzonych podlega prawom cytowanym powyżej i żadnym innym.
Tajemnicze 10% dotyczy oficjalnych Partnerów moodle, firm i instytycji, które posługując się logo moodle, bądź pokrewnymi zajmują się profesjonalnym prowadzeniem szkoleń, wdrożeń, i wszelkich innych aktywności jak np. certyfikacją. Będąc partnerem moodle otrzymujemy wyłączność bycia nim w danym kraju i oficjalnego reprezentowania Fundacji w związku z czym podpisując umowę partnerską, na wspomniane 10% się zgadzamy.

Podsumowanie
Na oprogramouwniu bazującyn na GPL-u można zarobić, i jak udowadnia wiele firm, całkiem zacnie. Trzeba mieć tylko świadomość, że zarabiamy na usługach a nie na „programie”. To rozróżnienie jest istotne i doniosłe w praktyce, a nieposzanowanie tej reguły może skończyć się wysokimi roszczeniami odszkodowawczymi. Co powoli zaczyna mieć miejsce w europejskich sądach.

Dodaj komentarz