Co robimy

Mahara 1.3

Mahara 1.3

W porównaniu do poprzednich wersji, Mahara 1.3 wyraźnie rozpoczęła ewolucję w kierunku większej elastyczności i otwartości systemu. Koncept pozostaje ten sam: uzupełnij e-portfoliowy profil, załaduj pliki, prowadź bloga i pisz refleksję a potem złóż to wszystko w swoje e-portfolio, zwane tutaj “widokiem” (view).
Co nowego? Pojawiła się modna nazwa “Dashboard” pod którą kryje się po prostu widok dostępny tylko dla autora. Mamy też i pachnące Fejsbukiem “ściany”, na których można pisać wiadomości do użytkowników czyli generalnie wzmocniono aspekt społecznościowy. Dostępne motywy pozwalają na zmianę kolorystyki widoków (szkoda tylko, że te podstawowe są strasznie brzydkie).

Poza tymi drobnymi, niemalże kosmetycznymi, zmianami na uwagę zasługują 3 elementy:

  1. blok, który generuje wybraną licencję CC w zależności od odklikanych przez autora opcji. Prosto, łatwo, przyjemnie – nie trzeba zagłębiać się w tajniki Creative Commons a jedynie zdecydować, w jaki sposób chcemy udostępnić nasze e-portfolio.
  2. eksport – wreszcie! dotychczas była to najsłabsza strona systemu a teraz dodano aż 2 opcje. Eksport do strony html umożliwia stworzenie z wybranych elementów gotowej do umieszczenia na serwerze strony internetowej czyli udostępnienie swojej pracy całkowicie poza systemem Mahara. Dzięki CSS-om możliwa jest ingerencja w kod strony i zmianę jej wyglądu. Z kolei format Leap2A pozwala na przenoszenie danych pomiędzy systemami e-portfolio jak ePet czy PebblePad.
  3. kopiowanie widoków to możliwość stworzenia szablonu i udostępnienie go lub też skopiowanie szablonu stworzonego przez innego użytkownika do swojego e-portfolio. Daje to spore możliwości (np. ustalanie standardów oceny jakości) i oszczędza dużo czasu.

Mahara nie jest idealna. Ale od 2006 roku, kiedy zaczęliśmy jej używać jako świeżutkiego produktu, zmienia się powoli ale systematycznie i to w dobrym kierunku. Imponująca jest ilość osób zaangażowanych w projekt. Ruszyły też prace nad integracją Mahary z Moodlem. Trzeba bacznie obserwować to, co robią na Antypodach. I jak najszybciej wdrażać u nas.

Dodaj komentarz