Co robimy

TEDx Kraków 2011 – wpis edukacyjny

TEDx Kraków 2011 – wpis edukacyjny

Za mną bardzo udany dzień (i kawałek nocy) spędzony na konferencji TEDx Kraków. Odbywała się pod hasłem przewodnim “Nowa normalność”, a jej mottem był kolejny z przebłysków wielkiego filozofa Yogiego Berry (tak to się odmienia?): Przyszłość nie jest już tym, czym kiedyś była. O zeszłorocznej edycji pisaliśmy tutaj i teraz trzeba zacząć od tego, że w tym roku było dużo lepiej, właściwe pod każdym względem. By nie wymieniać wszystkiego: lepszy, spójniejszy i sensowniejszy dobór mówców, rezygnacja z wymuszania na Polakach by prezentowali po angielsku, lepszy pomysł na integrowanie uczestników (działało!) i lunch. O tem ostatniem potem. Gratulacje i podziękowania dla organizatorów.

A teraz trochę komentarza. Prawdę mówiąc o praktyczniej każdej prezentacji mógłbym zrobić osobną notkę, ale nie miałoby to szczególnego sensu. Zaznaczę zatem trzy zaobserwowane przeze mnie trendy, które przewijały się w prezentacjach. Z pewnością spoglądam subiektywnie, ale ponieważ jestem człowiekiem szczerym, to ujawniam źródło subiektywności: pracuję w edukacji i to też jest tematyką tego bloga.

Zatem:

1. Edukacja jest ważna

Dzień zaczęła Agata Wilam opowiadając o prowadzonym przez siebie Uniwersytecie Dzieci, który, jak zrozumiałem, opiera się na dwu założeniach. Pierwsze, ideologiczne: dzieci mają prawo być ciekawskie i niepokorne. Parafrazując fragment prezentacji: Nie muszą zawsze mieścić się w linijkach. Drugie, praktyczne: Skontaktujemy te dzieci z innymi bardzo ciekawskimi ludźmi – naukowcami. Agacie jestem też wdzięczny za jedno – mniej się męczyłem tłumacząc, co robię. Pytałem: Pamiętasz pierwsze dzisiejsze wystąpienie? No to my w robocie mamy podobne podejście, tylko idziemy z nim do starszych.

Ale wsparcie dla edukacji przyszło też z innych kierunków: Ramon Tancino z Cisco udowadniał, żę Kraków może stać się europejską Doliną Krzemową, a jednym z ważniejszych argumentów było to, że mamy już w mieście mnóstwo świetnie wykształconych młodych ludzi. Nawiasem mówiąc studentów AGH wymienił na pierwszym miejscu. Jako pracownik AGH, ale absolwent UJ mam się cieszyć? Srdja Popović, jeden z liderów studenckiego ruchu “Otpor” (Opór), który w 2000r. walnie przyczynił się do obalenia Slobodana Miloszevicia, dziś zajmuje się na całym świecie kształceniem liderów antytotalitarnych ruchów non-violence. Jego wystąpienie miało szczególną wymowę w dniu, w którym został schwytany i zginął Muammar Kadafi. I jeszcze uwaga osobista: To był dla mnie zaszczyt poznać rodaka, który przewodząc jednemu z ważniejszych ruchów non-violent historii najnowszej pokazał światu inną niż stereotypowa twarz Serbii.

2. Interdyscyplinarność to standard

Pomyśleliście kiedyś, że neurobiologiczną wiedzę na temat empatii i agresji można też przełożyć na decyzje w kwestii prawa karnego? Albo że znajomość biologii przydaje się projektantom robotów? Czy ktoś oprócz ideologicznych wegetarian sądzi, że refleksja nad tym, co się je, przekłada się na wielkie decyzje polityczne? Ci, którzy odpowiadają “nie” powinni byli zatem posłuchac prof.Jerzego Vetulaniego, Macieja Cajdera i Trine Hahnemann. Ta ostatnia, restaurator i chef, odpowiadała też ze swoim zespołem za lunch i deser. I tyle wam powiem: kanapkami można się najeść a nie tylko napchać i ja już się nie śmieję z Duńczyków, że jedzą chleb z ziemniakami. Pycha.

Interdyscyplinarność, kreatywność, także transfer wiedzy – to wszystko sprzężone ze sobą zjawiska. Trzeba uczyć szukania inspiracji w nieoczywistych miejscach. Ja zaś przypominam sobie swoich dawnych studentów, którzy przeważnie mieli problem z podaniem odpowiedzi na pytanie, jeśli zostało zadane w innym kontekście niż odpytywanie z lektury na dane ćwiczenia. Nie byli głupi, po prostu całe życie ich uczono, że wiedza potrzebna jest do tego, by zdać egzamin, z tego działu a nie po to, by z niej korzystać w każdym potrzebnym momencie.

3. Współpraca to standard

Tal Golesworthy zbiera zespół fachowców wszelakich (chirurgów, informatyków, inżynierów) by opracować efektywniejszą i lżejszą dla pacjenta metodę leczenia schorzenia, na które sam cierpi. Cecylia Malik (owacja na stojąco) organizuje wielką akcję społeczno-artystyczną. Tysiące ludzi przebranych za motyle modraszki ratuje zalew Zakrzówek, jedno z piękniejszych miejsc w Krakowie, przed zalewem dewelopera. O Srdji Popoviciu wspomniałem. A jak nas do współpracy przygotowuje szkoła? Ja ze swoich 12 lat edukacji przeduniwersyteckiej nie pamiętam ani jednego większego projektu i ani jednej współpracy z więcej niż jednym kolegą z klasy. Na studiach prawie tak samo źle. Jedziemy indywidualnie i do nastepnego testu/sprawdzianu/egzaminu*. Tja, perfekcyjne przygotowanie do wejścia na rynek pracy.

Afterparty też było, reprezentowałem CeL godnie i z zadowoleniem stwierdzam, że wśród TEDexowiczów nasze inicjatywy edukacyjne i otwartościowe budzą sympatię i zainteresowanie.

Do zobaczenia za rok!**

* niepotrzebne skreślić

** Jak organizatorzy przyjmą moją aplikację, ale po tym wpisie będą musieli. Zwykła ludzka przyzwoitość tego wymaga 😉

Dodaj komentarz