Co robimy

Uczyć się online zawodowo

Uczyć się online zawodowo

Podczas pracy nad projektem eVET2EDU, którego celem jest adaptacja istniejącego kursu Projektowanie i prowadzenie kursów online do potrzeb szkolnictwa zawodowego, przejrzałam setki polskich stron internetowych, na których nauczyciele i uczniowie uczyli (się) przedmiotów zawodowych. Jednocześnie po stronach hiszpańskich, słoweńskich, litewskich, norweskich, włoskich i chorwackich buszowali nasi zagraniczni partnerzy. Z tych wirtualnych wędrówek powstał kolaż e-learningowych przypadków, którym warto się przyjrzeć, pochwalić, wreszcie wyciągnąć wnioski i pokusić się o kilka refleksji dotyczących nauczania przedmiotów zawodowych online.

Zaprawa murarska a proszek do pieczenia, czyli przedmioty zawodowe online dla młodzieży

Przedmioty zawodowe to bardzo pojemne hasło. Pomieści i nauczanie fryzjerów, mechaników  i grafików komputerowych czy ekonomistów. Każdy nauczyciel przedmiotu zawodowego najlepiej wie, jakie metody pracy przyjąć, czego lepiej uczyć w tradycyjny sposób, a co można z powodzeniem przenieść do sieci. Teorię na pewno przenieść się da, dlatego powszechne jest na przykład przesyłanie lub „wieszanie”  fragmentów podręczników w Internecie, ale także dzielenie się linkami do ciekawych stron czy filmów na YouTubie. A co robią jeszcze nauczyciele, jak jeszcze uczą online przedmiotów zawodowych? Poniżej zupełnie subiektywny przegląd działań nauczycieli, które udało mi się odnaleźć w sieci (a więc były ogólnie dostępne i bezpłatne).

Webquest

Nauczyciele pracujący z młodzieżą nie mają potrzeby przenoszenia całego wykładanego przedmiotu do wirtualnej rzeczywistości, ponieważ spotykają się z uczniami określoną ilość razy w tygodniu na żywo, w szkolnych klasach. Dlatego decydują się na mniejsze formy e-learningowe. Wśród nich ważne miejsce zajmuje webquest rozumiany przede wszystkim jako „zadanie online”. Sądzę, że na jego rozpowszechnienie miały wpływ liczne szkolenia i konkursy organizowane przez rozmaite instytucje (chwała im za to!). I tak na przykład w ramach projektu Belfer Online można obejrzeć webquesty z tak „egzotycznych” dla mnie dziedzin, jak górnictwo (Czy górnictwo węgla kamiennego ma przyszłość?), kosmetologia (Samodzielne sporządzenie preparatów pielęgnacyjnych) czy bliższa memu życiu ekonomia (Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie). Dzięki nim uczniowie nie tylko zdobywają wiedzę z przedmiotów zawodowych, ale wcielają się w różne role, uczą krytycznego myślenia, współpracy i… dobrze się bawią. Przytoczone przykłady pokazują, że webquest można z powodzeniem realizować także w nauczaniu przedmiotów zawodowych.

Testy i quizy na platformie

Inną formą e-learningu stosowaną w nauczaniu młodzieży jest rozwiązywanie testów online. Brzmi to może banalnie, ale banalne nie jest. Testy online są bowiem treningiem przed przystąpieniem do teoretycznych egzaminów z przedmiotów zawodowych, a wiadomo, że z teorią nie zawsze jest łatwo. Zwrócił na to uwagę pan Szymon Konkol (nauczyciel przyszłych piekarzy i cukierników) podczas swojej prezentacji w Rybniku (zobacz). Stworzona przez pana Konkola platforma e-learningowa Mistrz Branży to z jednej strony zwieńczenie jego wieloletnich działań e-learningowych (od przygotowania wraz z uczniami podręcznika przedmiotowego, przez założenie portalu branżowego), z drugiej samodzielny i kompletny kurs teoretyczny dla piekarzy i cukierników, który jest całkowicie bezpłatny i dostępny dla każdego po rejestracji. Testy stanowią  niewątpliwie jego ważną (jeśli nie najważniejszą z perspektywy uczniów) część – uczniowie pana Konkola utrwalają wiadomości, odpowiadając na pytania, dopóki nie opanują materiału w zadowalającym stopniu.

Umieszczenie testów, czy szerzej: całych lekcji, na platformie daje także możliwość włączenia do zasobów filmów instruktażowych (nota bene nakręconych przez uczniów) lub innych dodatkowych materiałów.

Ale testy online to także sposób na naukę poprzez rozrywkę. Mnie spodobały się zabawy dla uczniów szkół hotelarskich i gastronomicznych, którzy mogą spróbować swoich sił np. odpowiadając na pytania z Olimpiady Młodych Barmanów (spróbuj) czy rozwiązując test dla przyszłych hotelarzy. Wyniki podane są w niezobowiązującej formie (np. Jesteś na dobrej drodze do wiedzy), nie trzeba się logować.

Webinarium

Ponieważ uczniowie i nauczyciele spotykają się na lekcjach, nie mają potrzeby urządzania webinarów. Szkoły mogą jednak w ten sposób „zapraszać do siebie gości” albo brać udział w webinariach organizowanych przez ekspertów. Taką formę kształcenia zaproponowała młodzieży ze szkół budowlanych firma CEKOL, organizując w tym roku po raz szósty lekcje online (w ramach CEKOLschool). Każda lekcja (w edycji zimowej było ich sześć) miała podobną budowę: pierwsza część miała charakter teoretyczno-reklamowy, druga praktyczny. Szkoły zadawały pytania podczas czatu, na większość z nich odpowiedź padała podczas transmisji. Na koniec lekcji nauczyciele mogli przesłać listę uczniów biorących udział w CEKOLschool, która wystawiała imienne zaświadczenia uczestnictwa w szkoleniu.

Lekcje archiwalne są dostępne pod wskazanym linkiem, z VI edycji do końca czerwca. Nauczyciele mogą więc po nie sięgnąć, by urozmaicić lekcję. Całe przedsięwzięcie jest ciekawe i cieszyło się sporym zainteresowaniem. Coraz lepsze wyposażenie szkół (na przykład w tablice multimedialne) daje z pewnością coraz większe możliwości nauczycielom.

E-portfolio

Znalazłam dość sporo e-portfolio uczniów, ale większość z nich otwarcie pisała, że tworzy je na zaliczenie jakiegoś przedmiotu niezawodowego (po kilku wpisach aktywność ustawała) albo dlatego, że bierze udział w projekcie (na przykład zakończona już Innowacyjna Szkoła Zawodowa), niektórym uczniom e-portfolio posłużyło jedynie do zamieszczenia swojego CV w sieci, a więc było wynikiem pracy z doradcą zawodowym (co, oczywiście, także jest ważne).  Potencjał e-portfolio zostaje więc do odkrycia najpierw przez nauczycieli, a później przez uczniów, zwłaszcza tych szkół, w których papierowe portfolio trzeba przedstawić jako część egzaminu zawodowego.

Refleksyjka podsumowująca

Oczywiste jest, że im przedmiot zawodowy mniej związany z umiejętnościami, nazwijmy je, manualnymi (jak fryzjer czy cieśla), tym większe możliwości otwierają się przed ich nauczycielami. Fakt pozostaje jeden: przedmiotów zawodowych w zawodówkach, technikach i liceach profilowych można uczyć, korzystając z szeroko pojętego e-learningu. I to się już dzieje. W Internecie jest wiele przykładów, ale część dostępna tylko dla wtajemniczonych (z ograniczonym dostępem), część z pograniczna nauczania przedmiotów zawodowych, jak na przykład projekt Apetyczna strona języka obcego, w ramach którego uczniowie z klasy Technik Handlowiec uczyli się języków obcych, prowadząc internetowy sklep z żywnością ekologiczną. Ważne, że uczniowie sami z siebie także chcą się pochwalić swoimi osiągnięciami i zamieszczają w sieci filmy własnej produkcji lub realizują je przy współpracy szkoły (na przykład Etapy pracy silnika czterosuwowego).

A jak jest z nauczaniem przedmiotów zawodowych dorosłych? Już wkrótce ciąg dalszy subiektywnego przeglądu.

Dodaj komentarz