ZAPISZ SIĘ do Newslettera

Facebook Linkedin English

CO ZDRADZAJĄ SKAŁY

Katarzyna Madeja

20.04.2026

Artykuł opublikowany 4 miesiące i 2 dni temu.

22 kwietnia – Światowy Dzień Ziemi – to dobra okazja, by spojrzeć na naszą planetę z dłuższej perspektywy. Zanim zaczniemy mówić o transformacji energetycznej, zmianach klimatu czy ochronie zasobów, warto zadać pytanie: jak naprawdę działa Ziemia i skąd to wiemy?

Odpowiedzi dostarcza geologia – nauka, która uczy czytania historii zapisanej w skałach, strukturach i procesach trwających miliony lat. Z zespołem autorskim e-podręczników Open AGH rozmawiamy o tym, jak nowoczesna, otwarta edukacja pomaga zrozumieć Ziemię – i dlaczego dziś jest to ważniejsze niż kiedykolwiek.

Prof. dr hab. inż. Jan Golonka,
Wydział Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH

Światowej klasy geolog, specjalista w zakresie globalnej paleogeografii, geologii regionalnej i tektoniki płyt. Autor modeli ewolucji geodynamicznej, m.in. Arktyki, Tetydy, południowego Atlantyku i Azji Południowo-Wschodniej. Prowadzi badania dotyczące systemów naftowych, paleogeografii oraz globalnych procesów geologicznych. Autor około 400 publikacji naukowych, uczestnik i współorganizator licznych międzynarodowych projektów badawczych i konferencji. Aktywnie zaangażowany w popularyzację wiedzy geologicznej i geoturystyki.

Fot.: Natalia Janik

Prof. dr hab. inż. Tadeusz Słomka,
Wydział Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH

Geolog, geoturysta i doświadczony menedżer nauki, rektor AGH w latach 2012–2020. Twórca i propagator idei geoturystyki w skali międzynarodowej, inicjator i współzałożyciel International Association for Geotourism. Autor i współautor ponad 270 publikacji naukowych, kierownik licznych grantów badawczych i projektów realizowanych we współpracy z przemysłem. Od lat zaangażowany w rozwój nowoczesnej edukacji akademickiej oraz otwartych zasobów wiedzy. Laureat tytułu „Małopolanin Roku”.

Fot.: Natalia Janik

Prof. dr hab. Anna Waśkowska,
Wydział Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH

Geolożka, wykładowca akademicki, badaczka i miłośniczka przyrody nieożywionej. Zajmuje się paleontologią, budową geologiczną i geodynamiką orogenów oraz obszarów platformowych, ze szczególnym uwzględnieniem Karpat. Prowadzi badania taksonomiczne, paleoekologiczne, stratygraficzne, strukturalno-tektoniczne i paleogeograficzne. Jest autorką ponad 300 publikacji naukowych. Bierze udział  w upowszechnianiu nauk o Ziemi oraz w opracowaniach geoturystycznych. Prowadzi zajęcia dla studentów z zakresu nauk geologicznych.

Fot.: Natalia Janik

E-podręcznik poświęcony jest omówieniu podstawowych zagadnień wchodzących w zakres geologii, jednej z najważniejszych nauk o Ziemi. Porusza zagadnienia podstawowe, związane z budową Ziemi, geotektoniką oraz z procesami endogenicznymi, czyli magmatyzmem, epejrogenezą, trzęsieniami ziemi oraz metamorfizmem. Przedstawiono genezę tych procesów, środowiska w jakich zachodzą, mechanizmy oraz ich efekty, ze szczególnym uwzględnieniem skał magmowych i metamorficznych. Wskazana została komplementarność procesów geologicznych, które w czasie geologicznym wpływają na zmiany w konfiguracji Ziemi.

E-podręcznik przedstawia podstawowe zagadnienia wchodzące w zakres geologii dynamicznej, które dotyczą procesów egzogenicznych, czyli tych które kształtują naszą planetę, pozyskując energię pozaziemską. Porusza zagadnienia związane z działalnością wód we wszystkich stanach skupienia, prądów powietrznych, powierzchniowych ruchów masowych oraz uczestnictwa w procesach geologicznych atmosfery i biosfery. Przedstawia genezę procesów egzogenicznych, środowiska w jakich przebiegają, ich mechanizmy oraz ich efekty, ze szczególnym uwzględnieniem ich roli morfotwórczej i akumulacyjnej, wraz z charakterystyką podstawowych typów skał osadowych.

Nowa przestrzeń współpracy, która łączy edukację, innowacje i mobilność

Rozmawia: 

mgr inż. Katarzyna Madeja – Koordynatorka ds. e-Podręczników,
Centrum e-Learningu i Innowacyjnej Dydaktyki AGH

W debacie o zmianach klimatu dużo mówimy o temperaturze i emisjach, a rzadziej o procesach geologicznych, które działają wolniej, ale nieubłaganie. Czego – jako społeczeństwo – najbardziej dziś nie rozumiemy o Ziemi i konsekwencjach tych procesów?


JG: Warto tu przytoczyć  stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk w debacie klimatycznej (należę do sygnatariuszy tego dokumentu). Dziesięć lat temu Komitet Nauk Geologicznych PAN (KNG PAN) przedstawił swoje stanowisko w kwestii ocieplenia klimatu wskazując, że zmiany klimatu w geologicznej skali czasu są zjawiskiem naturalnym, a ocieplenie obserwowane współcześnie należy powściągliwie interpretować jako (wyłączny bądź dominujący) skutek działalności człowieka. Wobec rosnącej intensywności aktualnej debaty klimatycznej, KNG niedawno (luty 2024)  ponownie zajął stanowisko w tej sprawie. Ocieplenie klimatu w skali globalnej, od około 150 lat dokumentowane jest przez naukę bezpośrednimi pomiarami temperatury oraz obserwacjami tak spektakularnych procesów jak zmniejszanie zasięgu lodu morskiego czy recesje lodowców górskich i polarnych. Jest ono skorelowane z zapoczątkowanym około 150 lat temu szybkim rozwojem przemysłu epoki industrialnej, który opiera się na paliwach kopalnych: węglu, ropie, gazie ziemnym. Ich spalanie powoduje emisję do atmosfery CO2, który jest jednym z tzw. gazów cieplarnianych. Wzrost zawartości CO2 w atmosferze, monitorowany bezpośrednimi pomiarami od 1955 roku (krzywa Keelinga), zdecydowana większość badaczy uważa za przyczynę ocieplenia klimatu. Ten pogląd, upowszechniany przez media, wywołuje głębokie zaniepokojenie opinii publicznej, co skłania rządy wielu krajów do podejmowania gwałtownych i kosztownych działań dla zahamowania i zaprzestania emisji CO2 do atmosfery. 

Warto spojrzeć na relacje CO2 – temperatura w geologicznej skali czasu dla lepszego zrozumienia ich wzajemnego związku  przyczynowo-skutkowego. Argumenty z dziedziny geologii w debacie klimatycznej to informacje o stanie powierzchni Ziemi w przeszłości przedindustrialnej, gdy decydowały o tym stanie na pewno czynniki naturalne. Geologia dostarcza przede wszystkim pewnej wiedzy, że naczelną cechą klimatu Ziemi w całej jej historii jest zmienność. Zmiany zachodzą w nakładających się cyklach o różnej długości trwania – od kilkunastu lat do dziesiątków milionów lat rządzonych splotem wielu czynników pozaziemskich i ziemskich. Zmiany klimatu są wymuszane także przez procesy aperiodyczne, wynikające z ewolucji Słońca, zmienności koncentracji gazów szklarniowych w atmosferze, kumulacji działalności wulkanicznej czy impaktów asteroidów. Klimatotwórcze współzależności między nimi nie zostały jeszcze w pełni rozpoznane.

Coraz częściej słyszymy, że przyszłe konflikty nie będą toczyć się o ideologie, ale o surowce i warunki życia. W ostatnim czasie Grenlandia coraz częściej pojawia się nie w kontekście nauki, ale geopolityki i rywalizacji mocarstw. Patrząc na współczesne konflikty, można odnieść wrażenie, że wiele z nich ma swoje głębokie, choć rzadko nazywane, podłoże geologiczne: dostęp do surowców, wody, energii. Dlaczego akurat Grenlandia budzi tyle emocji?

JG: Wschodni szelf kontynentalny Grenlandii to rozległy obszar podmorski, stanowiący przedłużenie lądu pod powierzchnią  Atlantyku, który w okresie jurajskim był fragmentem rozległego basenu naftowego. Dzisiejsze Morze Północne było również fragmentem tego basenu. Położenie szelfu Grenlandii, jak również występowanie skał macierzystych dla węglowodorów daje nadzieję na odkrycie złóż ropy naftowej porównywalnych z tymi jakie znajdują się na Morzu Północnym. Obszar lądowy Grenlandii zawiera między innymi  najstarsze skały na Ziemi, w których znajdowane są metale ziem rzadkich. Zatem istnieje możliwość odkrycia tam nowych złóż.

Na ile przeciętny obywatel – a nawet absolwent/absolwentka uczelni – rozumie dziś geologiczne tło takich sporów? Czy brak tej wiedzy utrudnia prowadzenie racjonalnej debaty publicznej o klimacie, bezpieczeństwie czy transformacji energetycznej?

JG:  Edukacja geologiczna jest w polskim społeczeństwie słaba, a media rzadko tłumaczą skomplikowane zależności surowcowe, skupiając się na politycznych aspektach sporów (USA vs Rosja vs Dania). Grenlandia kojarzy się z lodem, zmianami klimatu i niedźwiedziami polarnymi.  Brak wiedzy geologicznej sprowadza naszą dyskusję o przyszłości do poziomu newsów o topnieniu lodowców, ignorując fakt, że topnienie to dopiero początek – początek walki o surowce, które zdefiniują XXI wiek.

TS: Sądzę, że niestety świadomość wpływu uwarunkowań geologicznych na geopolitykę jest w społeczeństwie bardzo słaba, a wśród absolwentów AGH zapewne nieco lepsza, ponieważ studenci wydziałów pionu górniczego na zajęciach z przedmiotów nauk o Ziemi pozyskują odpowiednie informacje. Generalnie jednak, poza fachowcami i ekspertami, zwykły obywatel nie w pełni zdaje sobie sprawę, w jak wielkim stopniu rozwój gospodarki światowej zależy od surowców mineralnych występujących w złożach kopalin użytecznych. Wszyscy wiemy, że dla funkcjonowania gospodarki niezbędne są: metale (żelazo, aluminium i in.), paliwa kopalne i surowce skalne. Nie jest już jednak wiedzą powszechną, jak ważne dla nowoczesnego przemysłu są pierwiastki krytyczne. Tylko jeden przykład: jaki odsetek Polaków wie, że najważniejszą przyczyną walk Rosji z Ukrainą o zajęcie Donbasu są występujące tam złoża paliw kopalnych, rud wielu metali oraz pierwiastków krytycznych.

Fot.: Wysokie Tatry, Austria. Studenci i pracownicy AGH. Prof. Słomka trzyma banner AGH, obok Prof.  Golonka; źródło: zasoby własne – J. Golonka 

W kontekście rosnącej zależności Europy od globalnych łańcuchów surowcowych – czy Polska i Unia Europejska myślą dziś wystarczająco poważnie o bezpieczeństwie energetycznym? Dlaczego pomimo wojny Europa kupuje gaz od Rosji?

JG: Polska myśli wystarczająco poważnie o bezpieczeństwie energetycznym. Ale takie bezpieczeństwo jest kosztowne. Skroplony gaz dostarczany przez tankowce drogą morską jest znacznie droższy niż gaz sprowadzany rurociągami z Rosji przez szereg krajów europejskich.

Chiny coraz częściej pojawiają się w dyskusjach o surowcach krytycznych, takich jak metale ziem rzadkich, niezbędne dla transformacji energetycznej i nowych technologii. Czy możemy mówić o geologicznej przewadze strategicznej, która dziś decyduje o pozycji państw w globalnej rywalizacji?

JG: Jak najbardziej możemy mówić o geologicznej przewadze strategicznej. Państwa posiadają surowce krytyczne i mogą używać ich jako narzędzi nacisku politycznego. Kraje z zasobami, które są pożądane przez światową gospodarkę, mają przewagę, bo wpływa ona na ich suwerenność i pozycję na arenie międzynarodowej. Definicja  surowców krytycznych zmienia się wraz z rozwojem technologii i zmianą priorytetów ekonomicznych i strategicznych.  W dobie transformacji energetycznej przewaga przesunęła się z posiadania surowców energetycznych (węgla, ropy i gazu)  w stronę metali ziem rzadkich (REE), litu, kobaltu, grafitu i miedzi. Z polskiego punktu widzenia ważna jest rewaluacja z posiadanych zasobów rud metali. Ważne stają się minerały akcesoryczne zawierające między innymi lit i metale ziem rzadkich.

W Polsce rzadko myślimy o sobie jako o kraju zagrożonym deficytem wody degradacją gleb czy blackoutem. Czy to złudne poczucie bezpieczeństwa? Jakie geologiczne uwarunkowania w Polsce mogą w najbliższych dekadach stać się realnym problemem społecznym – dla rolnictwa, miast, energetyki?

JG: Deficyt wody jest aktualnie zagrożeniem realnym. Dotyczy to przede wszystkim wód powierzchniowych. Coraz bardziej aktualne jest właściwe rozpoznanie wód wgłębnych i ich przepływu. Ważne jest również takie prowadzenie eksploatacji złóż mineralnych, aby nie zakłócać równowagi wodnej.

TS: Te zagrożenia rzeczywiście nie dotyczą nas aktualnie w takim stopniu, jak wielu innych krajów na świecie. Jednak problem dostępu do wody słodkiej  jest już w wielu przypadkach bardzo dotkliwy, szczególnie dla rolnictwa, ale także dla mieszkańców wielu miejscowości, zwłaszcza w Polsce centralnej. Związany jest on z kilkoma czynnikami:

–  zróżnicowanym charakterem opadów, polegającym na coraz częściej występujących krótkotrwałych ulewach, zamiast kilkudniowych umiarkowanych, ale ciągłych opadów. Po ulewach woda błyskawicznie spływa do rzek, a gleba zostaje nawodniona tylko w cienkiej warstwie przypowierzchniowej;

–  od wielu już lat obniża się poziom wód gruntowych, co wpływa niekorzystnie na poziom zwierciadła wody w studniach powszechnie występujących na wsiach i w gospodarstwach rolnych;

–  spada także poziom wody w rzekach zaopatrujących wiele miast, a zbiorniki wód podziemnych coraz częściej wykazują niską klasę czystości;

Fot.: Gejzer Old Faithful – Park Yellowstone USA; źródło: zasoby własne – T. Słomka

Geologia uczy myślenia w bardzo długiej skali czasu – zupełnie innej niż ta, w której funkcjonuje dziś polityka i debata publiczna.

Gdyby mieli Państwo wskazać jeden proces lub zjawisko geologiczne, które jest dziś szczególnie niedoceniane społecznie lub politycznie, a kluczowe dla zrozumienia przyszłości naszej planety – co by to było i dlaczego?

AW: Geologia rzeczywiście uczy pokory wobec czasu i wobec potęgi sił przyrody, a także zwraca uwagę na złożoność systemu ziemskiego – i to ostatnie wydaje się dziś społecznie najbardziej niedoceniane. Procesy geologiczne nie funkcjonują w izolacji. Tworzą wielowarstwową, dynamiczną mozaikę aktywności, zachodzących w różnych skalach czasowych, dając zjawiska – od nagłych i gwałtownych zdarzeń, takich jak trzęsienia ziemi czy erupcje wulkanów, po niezwykle powolne zjawiska, rozciągnięte w czasie, które przynoszą niezauważalne zmiany w krótszych odcinkach czasu, ale działając konsekwentnie i długoterminowo powodują powstawanie gór czy zamykanie oceanów. Każdy proces jest zależny od pozostałych i jednocześnie na inne oddziałuje. To, na co dziś warto zwrócić uwagę, to na systemową współzależność. Ziemia działa jak mechanizm naczyń połączonych: ingerencja w jeden element uruchamia efekt domina, którego konsekwencje ujawniają się w bliższej lub dalszej przyszłości korygując jednocześnie działanie innych mechanizmów. Dlatego skupianie się na pojedynczym procesie, co gorsze – traktowania go jako niezależnego prowadzi do daleko idących uproszczeń. Problemem nie jest więc brak wiedzy geologicznej jako takiej, lecz krótkowzroczność w przewidywaniu skutków oraz niedostateczne uwzględnianie długoterminowych konsekwencji w planowaniu aktywności ludzkiej. Najbardziej niedocenianą lekcją geologii jest więc świadomość, że Ziemia nie jest sumą odrębnych procesów, lecz złożonym, sprzężonym systemem, a odpowiedzialne działanie wymaga myślenia w kategoriach całości, zależności i długoterminowości. Bez tego każda ingerencja – nawet prowadzona w dobrej wierze – może stać się początkiem lawiny skutków, których ani nie przewidzieliśmy, ani nie jesteśmy gotowi kontrolować.

TS: Niezwykle istotne jest uzmysłowienie sobie nieprzewidywalności niektórych procesów i zjawisk geologicznych, które mogą diametralnie zmienić życie na Ziemi lub jej części. Wybuchy superwulkanów prowadzące do gigantycznych zniszczeń fragmentów Ziemi i do kilkuletniego, silnego ochłodzenia klimatu niszczącego produkcję rolniczą lub silne podmorskie trzęsienia Ziemi wywołujące tsunami, to tylko niektóre z tych  zagrożeń, które mogą zdarzyć się w każdej chwili.

Jako geolodzy od lat obserwują Państwo zmiany zachodzące na Ziemi – klimatyczne, surowcowe, społeczne. Co może sprawić, że będziemy w stanie o tych zmianach sensownie rozmawiać?

JG: Należy oddzielić krótkotrwałe zmiany klimatyczne, surowcowe, społeczne Od zmian zachodzących w czasie geologicznym.

Fot.: Kanion Kolorado – USA; źródło: zasoby własne – T. Słomka

TS: Niezbędna jest lepsza edukacja społeczeństwa w zakresie nauk o Ziemi;  zrozumienie zmian klimatycznych zachodzących w przeszłości geologicznej. Przykładowo: cztery długie (setki tysięcy lat) okresy ochłodzenia klimatu, skutkujące wielkimi zlodowaceniami, które ukształtowały rzeźbę terenu Polski i świata, przedzielone okresami interglacjalnymi, czyli globalnym ociepleniem. Większość geologów uważa, że jesteśmy w kolejnym okresie interglacjalnym, po którym (na szczęście za kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy lat, o ile wcześniej nie nastąpi jakaś katastrofa) czeka nas kolejny okres glacjalny (ochłodzenie klimatu). Jaka część społeczeństwa posiada jakąkolwiek wiedzę na ten temat? A jaki procent społeczeństwa  zdaje sobie sprawę, jak potężne zmiany dla wielkich obszarów Ziemi wywołałoby „obudzenie się” jednego z wielu superwulkanów (np. Pola Flegrejskie we Włoszech czy Yellowstone w USA).

Dla gospodarki światowej olbrzymie znaczenie ma rozmieszczenie złóż kopalin użytecznych i ich globalne zasoby. Jak gwałtownie rozwinęły się i nadal rozwijają kraje arabskie dysponujące olbrzymimi zasobami ropy naftowej i gazu ziemnego. A co będzie, jeśli okiełznanie fuzji jądrowej totalnie ograniczy znaczenie tych surowców?

Fot.: Alpy – praktyka geoturystyczna; źródło: zasoby własne – T. Słomka

W e-podręcznikach, które Państwo współtworzyli, widać świadome wykorzystanie multimediów i interakcji z osobami czytającymi. Jakie formy przekazu wiedzy naprawdę pomagają zrozumieć złożoność procesów geologicznych w dobie fake newsów, uproszczonych narracji i TikToka?

AW: Współczesny odbiorca coraz bardziej koncentruje się na obrazie – na różnorodnych formach wizualnych, które uważane są jako skuteczne i powszechnie są wykorzystywane w narzędziach edukacyjnych. Geologia zajmuje się procesami wielkoskalowymi, zachodzącymi w czasie liczonym w tysiącach czy milionach lat. Procesy te po części charakteryzuje się poprzez ich efekty, prezentując je w różnych skalach: mikro, mezo i makro, w zależności od formy przekazu. Dla form niewielkich świetnie sprawdzają się obrazy bezpośrednie, tj. filmy czy fotografie, które pozwalają zobaczyć rzeczywisty obraz formy czy rzeczywiste zjawisko w ich naturalnym środowisku. Natomiast dla prezentacji form większych lub długofalowych zmian najskuteczniejsze okazują się rysunki schematyczne lub animacje. Jeśli są odpowiednio przygotowane, czyli proste w odbiorze, zawierające jasny, ale kompletny przekaz i estetycznie wykonane, mają szansę być równoważne z przekazem słownym, a z całą pewnością go dopełniają, gdyż pozwalają na szybką identyfikację poszczególnych elementów. To elastyczność, która jest ogromnym atutem w edukacji geologicznej. W dobie fake newsów, skrótów informacyjnych i szybkich oraz bardzo ogólnych i spłyconych informacji, wiedza ogólna w przekazie tekstowym wspomaganym właściwą formą obrazową staje się łatwo przystępna, a umieszczenie jej w wolnym dostępie – również łatwo osiągalne.

Fot.: Zespół autorski e-podręczników o geologii; źródło: zasoby własne – A. Waśkowska

Co – Państwa zdaniem – odróżnia tworzone przez Państwa e-podręczniki od tradycyjnych publikacji?

AW: W dzisiejszych czasach forma przekazywania treści musi dostosowana być do realnych potrzeb współczesnego studenta. Kluczowe znaczenie mają logiczne, zwięzłe i klarowne przedstawienie zagadnień oraz szata ilustracyjna, która prezentuje w sposób prosty konkretne treści. Nie jest to przy tym formuła, którą sami wymyśliliśmy! – to nadrzędna idea sprawdzonej i efektywnej edukacji oraz e-podręczników. Ta zasada została nam postawiona jako wymóg już na etapie projektowania e-podręczników.

Ale warto zaznaczyć, że taka forma nie jest spłyceniem treści lub banalizacją zagadnień, lecz świadomym wyborem narzędzia dydaktycznego. Współczesny student potrzebuje esencjonalnej informacji, rzeczowej, czystej w przekazie, zwięzłej i konkretnej oraz w prostej w formie. Informacja powinna być tak przygotowana, aby była zrozumiała od razu. Obecnie grube, linearne podręczniki nie cieszą się popularnością, zastępuje je nowa formuła. Innym elementem jest dostępność, dziś ma znaczenia przekaż, który jest łatwo osiągalny, możliwy do szybkiego odszukania i dostępny z poziomu sieci internetowej w dowolnym miejscu i czasie. E-podręczniki właściwie odpowiadają tym wyzwaniom.

Czasy zmieniają się niezwykle dynamicznie, a wraz z nimi zmienia się dydaktyka. Dlatego uważamy, że materiały edukacyjne powinny być tworzone na miarę aktualnych potrzeb. E-podręczniki nie konkurują z klasycznymi publikacjami – one po prostu odpowiadają na inne oczekiwania i może są dla innego czytelnika.

E-podręczniki, które Państwo stworzyli, są dostępne bezpłatnie. Jakie realne korzyści – obserwowane w praktyce dydaktycznej – przynosi to osobom studiującym i prowadzącym zajęcia? 

TS: Aktualne pokolenie studentów odchodzi od tradycyjnych podręczników akademickich w stronę ich cyfrowych odpowiedników. To zmiana nie do zatrzymania i trzeba jej wyjść naprzeciw. Głosy studentów na temat podręczników elektronicznych (w tym naszych geologicznych) są niezwykle pozytywne (często entuzjastyczne) zwłaszcza, że pozwalają na zamieszczenie dużej ilości rysunków, fotografii i filmów znakomicie przedstawiających przyczyny, przebieg i skutki procesów geologicznych. Tradycyjne, starsze podręczniki są dla dzisiejszych studentów „przegadane”, wręcz niestrawne.

JG:  Należy tu wymienić: oszczędność czasu, łatwa aktualizacja i dostępność materiałów, interaktywność, monitorowanie postępów, rozwój kompetencji cyfrowych.

Jak wygląda praca zespołowa nad e-podręcznikiem? Z jakimi wyzwaniami spotkaliście się podczas pracy nad tym projektem?

AW: Praca zespołowa nad e-podręcznikiem była dla nas czymś bardzo naturalnym. Ale też trzeba wyraźnie zaznaczyć, że te e-podręczniki nie powstałby w tym kształcie, gdyby nie wsparcie, ogromne zaangażowanie, życzliwość i nakład pracy Pani Marty Stąporek, za co jej ogromnie jesteśmy wdzięczni. 

Geologia to „gra zespołowa”, realizacja tematu zwykle odbywa się przez kilka osób i opiera się na współpracy, zaufaniu i wspólnym celu. Nigdy nie mieliśmy problemów z podziałem zadań, ani w ramach wspólnych aktywności badawczych, ani w kwestiach administracyjnych czy społecznych. Każdy zna swoje kompetencje i odpowiedzialności, co pozwalało nam działać efektywnie i bez napięć. Razem pracowaliśmy przez wiele lat w ramach różnych aktywności, dlatego temat organizacji pracy zespołowej w ogólne nie zaistniał. Współdziałanie od początku układało się bardzo sprawnie i – co ważne – zawsze z sukcesem. Dodatkowym atutem było to, że poza pracą po prostu bardzo się lubimy prywatnie. Ta wzajemna sympatia przekładały się na dobrą atmosferę i otwartą komunikację, pełną dobrego żartu, którą osobiście bardzo sobie cenię.

Profesorowie, z którymi miałam przyjemność pracować są dla mnie nie tylko współpracownikami, ale też moimi nauczycielami. Z dumą zawsze powtarzam, że mam ogromne szczęście, gdyż uczyłam się od najlepszych.

Fot.: Zespół autorski w Ukrainie; źródło: zasoby własne – T. Słomka

Jako zespół autorski kilku rozbudowanych e-podręczników – jakie rady daliby Państwo osobom, które dopiero myślą o stworzeniu własnych materiałów edukacyjnych? Z perspektywy Państwa doświadczeń – jakie pierwsze kroki są kluczowe, aby tworzenie e-podręcznika było procesem przemyślanym i satysfakcjonującym, a nie jedynie dodatkowym obowiązkiem?

AW: Z perspektywy naszych doświadczeń uważamy, że nie ma jednej, uniwersalnej recepty na dobrą realizację e-podręcznika. Każdy taki materiał cechuje wysoki indywidualizm. My przygotowaliśmy dwa e-podręczniki i za każdym razem odbywało się to inaczej. Decydował o tym materiał, ale też miejsce i czas. Jest bardzo niewielka szansa, aby te same warunki się powtórzyły, więc i okoliczności determinujące pracę były inne.

Dlatego pierwszym kluczowym krokiem jest po prostu zacząć, określić zakres merytoryczny, a potem to już będzie się działo … bo on będzie się wypełniał systematycznie treścią. Ale też nie ma co ukrywać, iż w przygotowanie materiałów edukacyjnych zwykle wkłada się nie tylko entuzjazm, a bardzo często i serce, ale ich opracowanie jest jednak czasochłonne i jest to dodatkowe obciążenie, które trzeba wkalkulować w tryb codziennych zajęć. Co nie zmienia faktu, że praca nad e-podręcznikiem może być satysfakcjonującym doświadczeniem twórczym, które daje realne poczucie wpływu.

W e-podręcznikach widać wiele Państwa autorskich zdjęć z różnych zakątków świata. Czy jest wyprawa, która szczególnie utkwiła Wam w pamięci  – i która w wyjątkowy sposób pokazała, jak procesy geologiczne przekładają się na życie ludzi?

AW: W naszych e-podręcznikach rzeczywiście pojawia się trochę materiału z różnych miejsc. Jeden z aksjomatów, mówi, że „geolog jest tyle wart, ile widział”. Każde obcowanie ze skałą w jej naturalnym środowisku jest dla nas ważnym doświadczeniem. Pomaga nie tylko zrozumieć procesy geologiczne, ale z biegiem lat budzi też coraz większą pokorę wobec Ziemi. Dla nas teren to wielkie naturalne laboratorium geologiczne – miejsce, które pozwala nie tylko obserwować, ale przede wszystkim zrozumieć mechanizmy rządzące naszą planetą, co jest kluczowe zarówno w pracy badawczej, jak i dydaktycznej.

Byliśmy w wielu miejscach – zarówno bardzo egzotycznych i spektakularnych, jak i takich, które mogłyby się wydawać „zwyczajne”. To właśnie te drugie często okazywały się niezwykłe. Obcowanie z odsłonięciem daje wgląd w procesy, jakim poddawana jest Ziemia, pokazuje nie tylko mechanizm tych procesów, ale też ich potęgę, konsekwencję i nieuchronność. Każda podróż jest dla nas wspaniałym doświadczeniem, ale też każda z nich daje inne kompetencje. Przez lata pracy zawodowej trochę się tego materiału fotograficznego nazbierało.  A poza tym … jak można by było przedstawiać Ziemię, nie pokazując jej w sposób naturalny poprzez obiekty, które są bezpośrednim efektem procesu geologicznego. W końcu jest to realny i przemawiający dowód.

Fot.: Pożywienie na wycieczce geologicznej, Dien Bien, Wietnam; źródło: zasoby własne – J. Golonka

Mimo wielu obowiązków, bardzo szybko odpowiedzieliście Państwo na naszą inicjatywę tłumaczenia podręczników na język angielski za pomocą AI. Skąd tyle entuzjazmu?

TS: Coraz więcej studentów studiujących w Polsce, to studenci zagraniczni, z reguły dobrze znający język angielski, a niekoniecznie polski. Z kolei, polscy studenci powinni poznać terminologię geologiczną w języku angielskim, w którym powstaje dominująca ilość publikacji naukowych.

Po tak dużym dorobku zawodowym – jakie mają Państwo marzenia i plany na przyszłość? 

AW: Geolog – to nie tylko wykonywany zawód, lecz przede wszystkim to styl życia. To sposób myślenia, patrzenia na przyrodę, odbierania kontekstu czasowego i zmian. Więc … geologiem w zasadzie się nie przestaje być – nawet wtedy, gdy formalne obowiązki zawodowe ulegają zmianie. Ta świadomość w naturalny sposób rzutuje na plany na przyszłość. W takiej sytuacji wyznaczanie granic między aktywnością zawodową a pozazawodową nie przynosi dobrych rezultatów, a z czasem coraz większego znaczenia nabiera refleksja, synteza i dzielenie się doświadczeniem, a nie tylko generowanie kolejnych wyników. Przyszłość nie jest więc postrzegana jako etap wycofania się z aktywności, lecz jako zmiana roli i perspektywy – z intensywnego działania na spokojniejsze, bardziej holistyczne spojrzenie.

Pozostajemy wciąż otwarci na nowe tematy badawcze, zdobywanie nowych kompetencji, jak również na współpracę i zadania, które wymagają szerszej, systemowej perspektywy. Równocześnie cenimy sobie bardzo pracę dydaktyczną i jesteśmy gotowi do przekazywania nie tylko wiedzy podręcznikowej, ale i doświadczenia.

Patrząc z perspektywy wieloletniej pracy naukowej i dydaktycznej, gdyby mieli Państwo zostawić osobom studiującym – i decydentom – jedną myśl z geologii, która naprawdę powinna dziś wybrzmieć w debacie publicznej, co by to było?

JG: Poznanie w przeszłości geologicznej jest kluczem do poznania przyszłości.

Dziękuję za rozmowę. 🙂

Fot.: Zespół autorski e-podręczników o geologii; źródło: zasoby własne –
A. Waśkowska

Artykuł został opublikowany w 217. numerze „Biuletynu AGH” (kwiecień 2026)

Cookie1 Cookie2
Nasze serwisy wykorzystują ciasteczka (cookies). Korzystając z nich wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki stron WWW.
Czytaj więcej