Co robimy

Internet Beta 2011

Internet Beta 2011

Jak wspominałem we wczorajszym wpisie w Educampie, notka o Internet Beta przychodziła mi z trudem, a to dlatego, że z konferencji z założenia interdyscyplinarnej zmieniła się w taką, w której dominuje żywioł biznesowo-startupowy. Przedstawiciele innych przedsięwzięć (około)internetowych byli nieliczni i rozsiani po mniejszych sesjach. Samo w sobie nie jest to niczym złym, ale jak robi się bloga edukacyjnego to sporej inwencji wymaga przystosowanie do niego prezentacji o mikropłatnościach czy marketingu mailowym.

Spróbuję jednak otworzyć si® na inny świat i dać garść rad wyniesionych z konferencji.  Wiąże je to, że w ten czy inny sposób odnoszą się do edukacji. Odnoszę się tu do świetnej skądinąd prezentacji Bartłomieja Goli o pozyskiwaniu inwestorów. Rozpoczął od stwierdzenia, że siedzące na sali towarzystwo jest dość autystyczne, w tym sensie, że nie dostrzega alternatyw wobec własnego myślenia, że przykłada własną miarkę (czyt. przypisuje własne przekonania i motywacje) do wszystkich wokół. Myślą sobie początkujący przedsiębiorcy, że mają fantastyczny produkt i się dziwią, i oburzają, że nikt ich nie chce dofinansować. A to po prostu ktoś ma inne priorytety.

Zatem pierwsza rada: (1) Nie bądź autystykiem. Przyglądaj się rozwiązaniom alternatywnym i pochodzącym z innych obszarów. Druga, którą też zawdzięczam panu Goli, brzmi: (2) Nie przeceniaj innowacji. Sama w sobie nie jest ona wartością dla ludzi dających pieniądze. Jeśli więcej zarobią na zbudowaniu tysięcznego supermarketu, to takie rozwiązanie wybiorą, a nie produkcję najnowszego na świecie wichajstra. Sugestia więc dla edukatorów: zastanawiajcie się, jakie wymierne korzyści przyniesie nowość, którą proponujecie.

Trzecia rada jest dwuczęściowa. Pierwszy jej składnik pożyczam od Brendana Ciecko, młodzieńca, który już jako wczesny nastolatek zajął się projektowaniem stron i innych wizuali na rzecz przemysłu muzycznego, a do dziś współpracował już m.in. z takimi tuzami  jak Mick Jagger czy Lenny Kravitz. Powiedział, że jest gdzie jest, bo od lat ciężko haruje nad rozwijaniem swoich kompetencji. Po zajęciach w szkole. Zatem: (3a) Niech Ci szkoła w nauce nie przeszkadza. A (3b) to: buduj jak najszerszą sieć nieformalnyh kontaktow z ludźmi, od których możesz się czegoś nauczyć. To sugerowałby pewnie Ramon Suarez, Hiszpan mieszkający w Brukseli i budujący tam, ochotniczo, aktywne, często się spotykające środowisko osób związanych z Internetem.

Rada (4) – dla rodziców: Staraj sie wychować twórcze, aktywne, samodzielne dzieci, bo dzięki temu właśnie zostaną bogatymi biznesmenami. Tak mówi Rafał Han, szef HanBright, firmy odpowiedzialnej za ciekawe projekty internetowe dla najmłodszych (np. serwis Ciufcia.pl). Jego prezentacja bardzo mi się spodobała, a jedyny zarzut, jaki formułuje tyczy się tego, że została kolanem upchnięta, by się zmieścić w biznesowej walizce. Twórcze, aktywne i samodzielne dzieci mają spore szanse na sukces w praktycznie każdej profesji, nie tylko twórcy start-upu.

Kolejną radę zawdzięczam Tomaszowi Michałowiczowi, konsultantowi PR, na “Becie” występującemu jednak w charakterze współzałożyciela fundacji “Jaś i Małgosia” pomagającej głównie dzieciom upośledzonym. Teraz zbierają na iPady. Też mi kaprys! Okazuje się jednak, że ten tablet pozwala efektywnie realizować niektóre cele terapeutyczne będąc przy tym wielokrotnie tańszym od sprzętu specjalistycznego, dedykowanego. Wniosek? (5) Technologia oferuje nieoczywiste, a skuteczne i (stosunkowo) tanie sposoby na osiągnięcie Twoich celów. Zastanów sie nad tym i skorzystaj z tej opcji.

Na koniec rada najbardziej ogólna. (6) Ucz się, czytaj, bo erudycja dobrze się sprzedaje. Odnoszę się tu do wystąpień Pawła Tkaczyka i Dawida Szczepaniaka. Łączy je to, że należały do najlepszych na konferencji, że dotyczyły roli opowiadania historii w marketingu i że szeroko czerpały z zaskakujących może źródeł. Tkaczyk np. porównywał fabułę Hamleta i Króla Lwa, a Szczepaniak opowiadał prawdziwą historię zdobycia Bastylii, żeby przekonać słuchaczy do swych racji. Chyba robili to skutecznie. W każdym razie wąska specjalizacja zrobi z Ciebie nudziarza.

Mimo trudności ze stworzeniem tego wpisu chwalę sobie udział w Internet Beta. byłem drug raz i sporo sie nauczyłem. Trzeci raz mogę już tej konferencji nie odwiedzić, bo istnieją realne obawy, żę to była ostatnia w cyklu. Mateusz Tułecki, główny organizator, kończy swoją pracę na Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania, a bez zaplecza instytucjonalnego będzie mu trudno przygotowac tak wielka konferencję.

Dodaj komentarz