Co robimy

Mikroblogowanie edukacyjne #lrnchat

Mikroblogowanie edukacyjne #lrnchat

Jeśli jesteś osobą interesującą się edukacją i używasz Twitter’a, a do tego szukasz entuzjastów nowoczesnej edukacji na całym świecie #lrnchat jest właśnie dla Ciebie. Jest to miejsce, gdzie w cotygodniowych sesjach specjaliści związani z edukacją wymieniają się swoimi doświadczeniami i dyskutują na tematy związane z nauczaniem.

Twitter i blip zagościły w życiu i tematach rozmów CeL-u (także tych poza-pracowych) na dobre. Nie mniej jednak dla niewtajemniczonych krótki opis. Podstawową funkcjonalnością mikroblogów jest publikowanie wpisów ograniczonych do 140 znaków przy użyciu przeglądarki, telefonu, czy komunikatora. Informacyjny charakter mikroblogów polega głównie na komunikacji „jeden do wszystkich” oraz “jeden do jednego” odbywającej się za pomocą publikowanego tekstu, zdjęć (także tych wysłanych przez MMSy), linków, czy klipów z youtube.

Rosnący potencjał
Biorąc pod uwagę ogromny potencjał serwisów mikroblogowych oraz ich znaczenie, potwierdzone w raporcie Gartnera (MacManus 2009), wiemy że potencjału mikroblogowania nie można pominąć, także w edukacji.

O wykorzystaniu systemów mikroblogowych w edukacji mieliśmy już przyjemność mówić na konferencji Technologie Informacyjne w Warsztacie Nauczyciela [zobacz naszą prezentację], gdzie skupiliśmy się głównie na wykorzystaniu systemów mikroblogowych w relacjach uczeń – nauczyciel (Grosseck 2008). Dlatego też, zaprezentowaliśmy następujące obszary wykorzystania:
– budowanie społeczności klasowej
– kształcenie umiejętności grupowej pracy nad tekstem w środowisku online
– informowanie na temat aktualnych wydarzeń i tworzenie swoistej indywidualnej/grupowej relacji danego wydarzenia – blipcastu
– narzędziem do zbierania opinii, uwag, sugestii

Ktoś mógłby zapytać: “A co z relacjami nauczyciel – nauczyciel?”. Skoro możemy stworzyć sieć kontaktów, śledząc wpisy dotyczące chociażby e-learningu, to możemy kontaktować się bezpośrednio z ogromną ilością osób mających podobne zainteresowania i pełnymi garściami brać to co najlepsze.
Nie jest to jednak takie proste, jeśli zaczniemy śledzić tagi takie jak e-learning bardzo szybko dojdziemy do wniosku identycznego jak Karolina we wpisie : “Po co nam microblogging”, a mianowicie :

“Tłok i niemoc”.

Bardzo ciężko będzie nam śledzić wszystkie informacje opisane tym tagiem, chociażbym z racji ich ilości. Potrzebny byłby moderator, albo coś co pozwoliłoby filtrować informacje. Własnie z tego powodu bardzo zainteresowała mnie inicjatywa, do której przypisano tag #lrnchat.

#lrnchat

Czat ten powstał w kwietniu tego roku, a pomysłodawczynią była grupa użytkowników Twittera z Marcią Conner na czele. Tak w krótkim czasie założono blog, gdzie publikowane są aktualności i zapisy wszystkich sesji.
Gospodarzami czatu są @marciamarcia, @quinnovator, @moehlert @koreenolbrish oraz @janebozarth odbywa się on co wtorek, pomiędzy 20:30, a 22:00 EST / 17:30-19:00 PST. Co dla mieszkańców Europy jest gorziną raczej późną (1:30-3:00!), nie mniej jednak zbiera się coraz większa grupa entuzjastów z Europy, więc zapewne niebawem pojawią się kolejne czaty w bardziej dogodnych godzinach, żeby można było nie korzystać z tagu #nocnemarki :).

Aktualnie odbyło się kilka sesji, których zapisy znaleźć można na blogu lrnchat. Żeby lepiej zorganizować dyskusję i dać ludziom możliwość poznania się czat jest zorganizowany tak, że na początku każdy przestawia się, pisząc skąd jest i czym się zajmuje. Następnie moderator przedstawia tematy dyskusji, na przykłąd w formie pytań i cóż… rozpoczyna się zabawa. Na początku, wygląda to dość chaotycznie ale jak napisali sami organizatorzy, nie musimy śledzić wszystkich wpisów, powinniśmy się raczej skupić na najbardziej interesujących i włączyć się w dyskusję dołączając do swoich wypowiedzi tag #lrnchat. Pozwala to wszystkim śledzącym ten tag zobaczyć go w swojej aplikacji obsługującej twittera, albo wprost na twitter.com.

Również pomiędzy sesjami czatu, dużo ciekawych notek pojawia się w kanale #lrnchat. Dotyczą one zwłaszcza ciekawych zasobów związanych z edukacją, często wzbogaconych krótkimi komentarzami.

Biorąc pod uwagę, że twitter wpisuje się idealnie w ideę sieci czasu rzeczywistego i nawet bardzo poważny raport Gartnera się nim zajmuje sądzę, że warto poświęcić mu trochę uwagi, a więc do dzieła i follow me on twitter.


[1] Richard MacManus, Gartner Hype Cycle 2009: Web 2.0 Trending Up, Twitter Down, http://www.readwriteweb.com/archives/gartner_hype_cycle_2009.php

[2] Grosseck G., Holotescu C., Can we use Twitter for Educational Activities. The 4th International Scientific Conference eLSE E-learning and Software for Education, Bucharest, April 17-18, 2008 [dostęp: http://www.scribd.com/doc/2286799/Can-we-use-Twitter-for-educational-activities, odczyt: 23.03.2009].

Dodaj komentarz