Co robimy

Urzędnicy o uczniach

Urzędnicy o uczniach

W porannym Metrze artykuł „Urzędnicy o uczniach:kują, ale nie myślą” ukrywa myśli wyrażone przez Centralną Komisję Egzaminacyjną na temat kompetencji uczniów na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjalnej i średniej. Skoro CKE tak pisze, to pewnie tak jest, jednak owe zarzuty można spokojnie sformułować w stosunku do dorosłej, a wciąż uczącej się, części polskiej populacji (której niereprezentatywna próbka przewinęła się przez kursy Celu). Absolwenci podstawówek nie rozumieją sensu czytanego tekstu: podobne zastrzeżenia możemy mieć do osób dorosłych, które nie potrafią wyłapać z opublikowanego na stronie internetowej przewodnika kluczowych dat, warunków zaliczenia czy zasad publikacji na forach dyskusyjnych. Nie czytają dłuższych tekstów (np. artykułów czy fragmentów książek) i sporą trudność sprawia podkreślenie kluczowych problemów. Po gimnazjum zanika zdolność do interpretacji, analizy i aplikacji informacji. Te zanik jest nader utrwalony, większość prezentowanych także przez dorosłych uczących się rozwiązań jest wierną kopią szablonu, powieleniem przykładu i całkowitym brakiem odniesienia do realnej sytuacji. Oczekuje się zadań prostych i dających pole do popisu w kwestii użyteczności ctrl c ctrl v. Maturzyści nie potrafią interpretować wykresów, nie rozumieją pojęć, nie wyciągają logicznych wniosków. Dorośli także wciąż en masse mają takie problemy – możliwości interpretacji pojęcia „ostateczny termin składania egzaminów” lub „publikacja 200 słów w formie wpisu na forum” może być tyle, ilu dorosłych uczestników kursu.

I co z tego? To, że „szlifowanie umiejętności złożonych” powinno dotyczyć wszystkich uczących – i się i innych, bo problemy z uczeniem się mamy wszyscy, mali i duzi. Nie chciałabym, aby radość z faktu, że uczniowie opanowali proste umiejętności, przesłoniła wagę faktycznych problemów. Może jednym z nich jest dyskutowany dzisiaj w radio problem ciężaru podręczników, może zaś sposób konstruowania wymagań, zadań egzaminacyjnych i pytań na klasówkach sam w sobie nieco „otępia” uczących się, zmuszając ich do dość swoistego myślenia, schematycznego, pamięciowego.

One thought on “Urzędnicy o uczniach

  • 17 listopada, 2009 o 12:04 pm
    Permalink

    Z porównania umiejętności młodych uczniów z dorosłymi (uczącymi się i uczącymi innych) wynika jeszcze jedna rzecz. Skoro poprzednie i następne pokolenia wychodzące z murów polskiej szkoły mają podobne problemy, oznaczać to może tylko jedno: mimo że system edukacji został poddany reformom, niewiele się zmienił. Proponowane założenia, cele kształcenia i rezultaty wyglądają obiecująco, ale chyba tylko na papierze. A praktyka idzie swoją drogą.

Dodaj komentarz