Co robimy

Mobilna edukacja – książka do pobrania

Mobilna edukacja – książka do pobrania

Od czego zaczyna się każda poważna praca naukowa/ artykuł/ podręcznik?

Wiadomo, od zdefiniowania pojęć.

Od razu więc widać, że ta praca nie jest poważna. Czego na pewno nie znajdziesz w tym podręczniku:

  • jedynie słusznej definicji mobilnego uczenia się;
  • schematu budowy telefonu komórkowego;
  • tutoriala „jak dorysować wąsy na zdjęciu w programie gimp”;
  • bibliografii.

Uff. Można odetchnąć i zabrać się do czytania. Zwięźle, dowcipnie i lekko autorzy inspirują, podsuwają pomysły, przemycają niebezpieczne metody, które z pewnością mogłyby podobać się cyfrakom w szkolnych/uniwersyteckich ławach. Podoba mi się, że piszą prosto ale nie łopatologicznie, zakładając, że odbiorca (edukator) coś tam już wie ale potrzebuje inspiracji, innowacyjnego kopnięcia, by wykorzystać to, co w zasięgu ręki.

Jest sporo konkretów – o specyfice małego ekranu i tym, jak właściwie projektować, by pasowało do mobilnego formatu. Jest trochę o metodyce, a jakże, ale podane tak, żeby sobie przemyśleć i poukładać w całym kontekście publikacji. I wiele, wiele przykładów, poprzez które widać, że Zespół Redakcyjny żyje technologiami mobilnymi ale w realnym, bynajmniej nie wymyślonym świecie. I że je stosował nie czekając na zmiany w ustawie o oświacie ani o szkolnictwie wyższym. Do tego garść linków, zakodowanych także w magicznych kwadracikach QR, ładna grafika i dobrze dobrane zdjęcia. Lektura w sam raz na wrzesień, do czytania pod stołem na zebraniu (chyba, że w placówce obowiązuje całkowity zakaz używania „telefonów komórkowych i innych urządzeń rejestrujących i odtwarzających dźwięk i obraz„).

Do kompletu przygotowano książkę dla ucznia, obydwa wydawnictwa dostępne w formacie pdf i epub. Wszystko do ściągnięcia ze strony http://edustyle.pl/mobilna-edukacja (podręcznik poprzedzony ankietą dla nauczycieli).

Dodaj komentarz