ZAPISZ SIĘ do Newslettera

Facebook Linkedin English

Dzieci w Sieci

Agnieszka Chrząszcz

08.05.2008

Artykuł opublikowany 15 lat, 11 miesięcy i 6 dni temu.

Matką w elearning uwiłaną będąc przeczesuję Internet w poszukiwaniu wartościowych zasobów edukacyjnych dla maluchów. Przyglądam się im i analizuję, jednocześnie spoglądając na moją skomputeryzowaną 3-latkę, w której słowniku słowa e-mail, kliknąć i skype używane są równie często jak Miś i Tygrysek.

Pojawienie się polskiego serwisu społecznościowego (tak!) dla rodziców wywołało u mnie dreszczyk emocji, dlatego ochoczo zabrałyśmy się do sprawdzania co w Ciufci drzemie. Otóż drzemie potencjał. Wykonanie budzi moje wątpliwości. Strona unaukowiona: wypowiedzi psychologów, rodziców, celne stwierdzenia dotyczące komunikacji i rozwoju dzieci to miły ukłon w stronę inteligencji rodziców. Przywoływanie Vygotskiego czy Gardnera w artykule wprowadzającym sugeruje, że ten serwis to coś więcej niż plac zabaw on-line, to przemyślana przestrzeń komunikacji i rozwoju. Jak piszą autorzy, także próba odczarowania negatywnego stereotypu dziecka bezmyślnego biernego odbiorcy treści (pewno i tych w Sieci, i każdych innych). No i dobrze, klikajmy dalej. Dalej jest nieco gorzej. Odnoszę wrażenie, że autorzy chcieli ilością elementów zatuszować jakość poszczególnych zabaw. Po namyśle uznałam, że zabrakło im CELU. Czyli: co z tego, że dziecko składa bałwanka z 3 kulek? Czego się uczy? To raczej zaczątki zabaw, wersje beta, szkice pomysłów, jakby zabrakło w pewnym momencie chęci na pociągnięcie projektu dalej. Jakby konstruktywistyczne, nowoczesne podejście nagle zginęło pod ciężarem flashowych animacji, jakby wszyscy autorzy poszli nagle do domu na dobranockę, porzucając robotę. Wróćcie!
Chciałam uniknąć tego porównania ale niestety, nie udało się. CBeebies jest lepsze – nie ze względu na wykonanie (trudno porównywać sztab ludzi, budżety itp) ale ze względu na przemyślane ćwiczenia. Każde z nich ćwiczy kilka umiejętności, rozwija kilka kompetencji, technicznych, poznawczych, naukowych itp. Jak odkrywamy farmę to przy okazji ćwiczymy i precyzyjne klikanie, i liczenie, i rozpoznawanie zwierzaków. Niby proste w opisie ale zaprojektowanie takiego ćwiczenia wymaga sporych umiejętności pedagogicznych, wyobraźni i dowcipu. Moim zdaniem każda zabawa (zadaie, ćwiczenie) powinna mieć swój początek i koniec, puentę, wyraźnie oddzielony rezultat, którym można się pochwalić (wydrukować, przesłać, opisać). To motywuje, zachęca do zabawy, do uczenia się a nie tylko bezmyślnego „klikania“.

2 thoughts on “Dzieci w Sieci

  1. Witam,
    chcę Cię zapewnić, że nie poszliśmy do domu na dobranockę :)i że każda zabawa jest dobrze przemyślana. Nam nie chodziło o to, żeby dzięki naszej zabawie dziecko przede wszystkim nauczyło się czegoś konkretnego, typu: grając tu nauczysz się dodawać. Cel zabaw na ciufci jest taki, żeby dziecko bawiąc się WSPÓLNIE z rodzicem nawiązywało z nim relację i miało przyjemność ze WSPÓLNEJ zabawy.
    I jeszcze wykorzystując podany przez Ciebie przykład – nie chodzi o to, żeby dziecko nauczyło się, że bałwanek składa się z trzech kulek. Chodzi o to,żeby razem z rodzicem mieli radość z tego, że mogą sobie te kulki na różne sposoby układać.
    I jeszcze na koniec, zwróć uwagę, że są to zabawy dla najmłodszych. Mojego 6 letniego syna też bardziej wciąga CBeebies 😛 ale 2 letnia córeczka non stop chce się bawić na ciufci. [Nie spodziewałam się, że tyle razy można chcieć zjadać loda:) ]

  2. Jeśli celem Ciufci jest stymulowanie interakcji między dziećmi a rodzicami to wyobrażam sobie aktywności, które angażują zarówno dorosłego jak i dziecko. Takie jak np rysunek, na podstawie ktorego można podyskutować, układanka wymagająca manualnej pomocy dorosłego lub wyjaśnienia znaczeń kolejnych kawałków, konstrukcja urządzenia, którego działanie ktoś dorosły wyjaśnia (a starsze dziecko np czyta samodzielnie opis). Sama piszesz, że Twoja córka sama układa tego bałwana, no i świetnie – umie już klikać, przesuwać i upuszczać itp. Patrzę na te zabawy z punktu widzenia małego dziecka, moja córka właśnie skończyła 3 lata i gdzieś od ponad roku używa komputera. Wspólnie można pisać, rysować, rozmawiać, kolorować, grać i na komputerze, i w Internecie.
    Chciałabym, żeby Ciufcia się rozwijała bo faktycznie brakuje rozsądnego serwisu dla dzieciaków i dorosłych. Ale zabawy mające drugie dno po prostu starczają na dłużej, mogą je wykorzystać dzieci w różnym wieku, można na nich budować interesujące interakcje, uczyć się ciekawych rzeczy niejako “przy okazji”. Pozdrawiam!

Możliwość komentowania została wyłączona.

Cookie1 Cookie2
Nasze serwisy wykorzystują ciasteczka (cookies). Korzystając z nich wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki stron WWW.
Czytaj więcej